+48 508 193 247
W ciągu dwóch dni nauczyli nas jak cenne jest życie. Jak należy się cieszyć każdą minutą i jak nie należy przejmować się pierdołami :). Karola – zawodowo, lepiej ode mnie, przeklinająca pani doktor UJ i Krzychu – twardo stąpający po ziemi biochemik (czy jakoś tak), który dla żony przeniesie każdą górę….. a jak zapuści brodę to staje się cud chłopcem – modelem 😉
Przedstawiamy naszego prywatnego De Niro i jego szaloną Żonę 🙂 czyli Damian i Justyna :), a dokładnie to przepiękny, perlisty śmiech i wpatrzony z zachwytem mąż…. Nasza fotografia ślubna jest już dla Rodziny Justyny wpisana w tradycję Studia Domańscy. I chodź najstarszej Siostrze (pozdrawiamy Anię) pstrykaliśmy tylko plener….i to kilka ładnych lat po ślubie :), to jej środkową Siostrę odnajdziecie na naszej stronie! Teraz czekamy aż dorosną ich dzieciaki 😀 😀 😀
To jest Nasza Para …… I obojętnie co by się nie działo, to Oni już zawsze będą nasi 🙂 Ania – artystyczna dusza, która ciągle coś maluje, dłubie, klei i wycina oraz Artur – o zgrozo….fotograf :). Czas oczekiwania na ich wesele to była tortura nieziemska, bo ile razy pomyślałam, że muszę zrobić zdjęcia innemu fotografowi to mnie zimny pot oblewał 🙂 I absolutnie nie pomogły tłumaczenia, że Artur nie jest fotografem ślubnym i tylko amatorsko się tym zajmuje, panikowałam i już :). Jak się okazało, całkowicie niepotrzebnie i bez sensu…. a jaka nobilitacja – ktoś kto pstryka i się zna na fotografii, wybrał właśnie nas 🙂
Cudnie roześmiana Miśka, która usilnie nie dopuszcza do siebie myśli, że jest piękną kobietą i niesamowicie, najbardziej cierpliwy Pan Młody w naszej karierze :). Jak się do tego doda różowe skarpetki, jeża i trzy rozbrykane Yorki….. to wiecie – cyrk na kółkach :D. Takiej Pary Młodej nie zapomina się nigdy 🙂 Dziękujemy, że to właśnie nas wybraliście na swoich fotografów ślubnych 🙂
Gosia to jedna z najbardziej energicznych a zarazem odpowiedzialnych kobiet, jakie miałam okazję fotografować w swoim życiu. Mogłabym tu dużo napisać co siedzi, na jej temat, w mojej głowie 🙂 ale nie zrobię tego….zostawię to dla siebie i będę się uśmiechać do moich myśli :)……………i bardzo się cieszę, że trafiła na zwariowanego miłośnika Fiatów 125 p.
Tort i plener – nasze najkrótsze wesele w dotychczasowej karierze. Co jednak nie znaczy, że Para Młoda nie utkwiła nam w pamięci :). Od czasu do czasu wpadamy na siebie na mieście i wtedy bez „obowiązkowych” uścisków i buziaków się nie obejdzie 🙂
To, że ta Para Młoda potraktowała mnie jak swojego przyjaciela….. to tego do końca życia nie zapomnę. Ale nie zapomnę też przepięknych dekoracji, jakie pojawiły się na tym weselu, gdzie motywem przewodnim był motyl. Jakież było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, że to Kasia sama przygotowywała przez rok dekoracje do swojego wesela :)….. tak, tak wiem Mateuszu, też jej pomagałeś :)….. Bo prawda jest taka, że wesele to oczywiście Para Młoda, goście i super zabawa, ale tę wielką całość uzupełniają i dopieszczają małe drobiazgi, które tworzą niepowtarzalny klimat i magię  TEGO DNIA…. ….a fotograf ślubny to doceni… 🙂