Podam trzy powody, wynikające z własnego doświadczenia na potwierdzenie tej tezy.

Po drugie: pogoda. Jeśli bierzecie ślub w lecie to w naszym klimacie jest szansa, ale nie pewność, ze będzie ładna pogoda. Ale w marcu lub październiku macie 30 procent szans na przyzwoitą aurę. W efekcie otrzymujecie przemoczoną pannę młodą, zmarzniętego pana młodego i zdjęcia na których to niestety widać. Co gorsza krótki dzień uniemożliwia wiele ujęć, szybko zapadające ciemności kończą przed czasem plan zdjęciowy.
Po trzecie: przygotowania. Zarówno dla Was jak i dla fotografa plener w dniu uroczystości ślubnych to brak czasu i spowodowane tym kompromisy. Wy macie na głowie całe wesele i związane z tym emocje, fotograf weselny dokumentacje zabawy waszych gości. Przekładając zdjęcia plenerowe na inny dzień otrzymacie czas na odpowiednie nastrojenie się przed zdjęciami i staranne przygotowanie się fotografa-artysty do zdjęć. Minusem jest konieczność ponownego „wbicia się” przez młodych w suknie i garnitur oraz koszt paru złotych na wizaż panny młodej. Dziś jednak panuje moda na bardziej luźne zdjęcia; panna młoda nie musi mieć idealnej fryzury a pan młody zaciśniętego krawat. Takie grzeczne zdjęcia zrobicie podczas ślubu i wesela, a plener ma uwiecznić na lata waszą radość i wzajemną miłość.
Jako fotograf ślubny z wieloletnim doświadczeniem apeluje do Was: nie decydujcie się na plener zdjęciowy w dniu uroczystości. Pozwólcie z sesji fotograficznej uczynić przyjemne, radosne przeżycie tak aby bez stresu stworzyć przepiękną pamiątkę na cale życie.



Napisz komentarz!